Pamiętnik
« WCZEŚNIEJ     PÓŹNIEJ »
rhodes 3 miasto
Link :: 06.11.2007 :: 22:49

Kolejna część Opowieści Rodyjskich. Ten wpis dotyczy kilku obrazków z miasta Rodos. Nie będą to klasyczne pocztówkówki...takie tam obrazki luźne :0)


W porcie rodyjskim hasają ssaki morskie, jednak na widok sił zbrojnych nieco znieruchomiały, co ułatwiło zrobienie zdjęcia.



 


W porcie było dużo łódek...jak to w porcie...



 


I kociaszki....wszędzie pełno kociaszków, one tam rządzą i niczego się nie boją



 


Grecja moi drodzy to wiele staroci. Tu stary człowiek i morze i...stary wiatrak :0)



 


i jeszcze stara kamienica...mnóstwo tam starzywa...



 


...takiego jak na przykład stare wyrzutnie rakiet z czasów najazdów osmańskich...



 


oraz stare zegarki...



 


no i oczywiście stare fury...



...klamot!


 


Są też ofkoz stare rzeźby - na tej fotografii jeden z Wielkich Miszczów z Pałacu Wielkich Miszczów...



 


Stare okno na świat (grecki świat)



 


Ruiny (stare, a jakże!) kościoła Św. Katarzyny...



 


Zachód słońca nad Pałacem Wielkich Miszczów (no raczej, że nie nowym)



 


I gniew Bogów nad Rodosem



 


I na zakończenie...P


Ponieważ dzisiaj słupek rtęci bezczelnie zszedł poniżej zera, chciałem wrzucić widoczek na rozgrzewkę - "Nie Adaś, to jeszcze nie te zdjęcia o których myślisz" :0) - ale są już tuż, tuż...



Buziaki Ślimaki!


 


 


MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (5)


rhodes 4 widokówki
Link :: 11.11.2007 :: 14:01

To najprawdopodobniej już przedostatni wrzut rodyjski oglądacze mili. Nie będę męczył już grecem Was bardziej. "Ufffffffff" - dało się słyszeć westchnienie ulgi wśród publiczności. Ale nie ma tak dobrze...zanim zakończą się greckie klimaty, trzeba jeszcze zobaczyć kilka fot, no nie ma wyjścia niestety...przepraszam, ale mus to mus.


 


Dzisiaj będzie nieco pocztówkowo, czyli klimaty anszyntowo - mediwalowe. Bo Rodos taki juz jest, co starożytni sobie zbudowali i różne trzęsienia ziemi, mityczne bestie i inne muzułamńskie gadziny im to poniszczyły, to przyszli średniowieczni i sobie na tym znowu budowali (oczywiście muzułmanie nie przóżnowali i średniowiecznym też burzyli - ot tak sobie radośnie ludzie żyli w tamtych stronach). Będzie też znowu kilka obrazków z wyspy.


Port rodyjski co prawda już był, ale widoki tam są olśniewające...no to ciach go jeszcze raz :0)



 


Jak widać zdjęcie robione z góry, bo Rodos pagórkowatą wyspą jest i wszystko tak siakoś na pagórkach u nich...


Wzgórze Smith'a wraz z akropolem...



i amfiteatrem...



...Filerimos...też wzgórze...



...Monolithos...



 


...Asklepion - miejscowość zamieszkiwana ongiś przez Eskulapa...ze wzgórzem i mediwalowym zamkiem...



 


Czy choćby akropol Ateny Lindii w Lindos....



 


Kurcze....wszystko górzyste i powiem więcej...nawet psy patrzą tam na wszystko z góry...



 


...a wracając na chwilę do akropolu w Lindos. Mimo, że autor niemalże straciłby tam życie (nieszczęśliwy wypadek z motylem, wyślizganym kamieniem, klątwą Ateny i schodami, których nie było) to naprawdę jedno z najbradziej urokliwych miejsc na wyspie.




 


A tak na chwilę z innej beczki. Fka powiedziała, że Rodos jest suchy, kamienisty itp, zachwalając przy tym Chorwację...nie ujmując Chorwacji, dwa poniższe zdjęcia, udowadniają, że Rodos nie jest do końca taki suchy i kamienisty...Proszę bardzo Pani Beatrycze....


Dolina Motyli - Petaludes



...oraz Kameiros widok od strony miasta...



 


Ale, ale...powiniennem Wam pokazać co jest po drugiej stronie tej doliny, czyli za plecami Owcy, która zrobiła to zdjęcie....


Starożytne miasto Kameiros, w którym mieszkał syn Herkulesa...Kim był Herkules? Zajesilny gość. Powiem tylko, że każda epoka ma swojego Pudziana....



 


Starożytne czyli archaliczne...czyli dokładnie jak głosi napis na drogowskazie...



inne napisy nie do rozwalenia....



 


Poza kamulcami, tak jak już wspominałem, wiele tam także cudacznych rzeźb (nie to co te cudeńka pod Pałacem Kultury w Warszawie)...Jakieś to takie wszystko pokręcone....



 


Są też miejsca gdzie można się odnaleźć, zrelaksować...odetchnąć - są to winnice...



 


...If You know what I mean ;)



 


Na koniec docieramy do Term Kalithea, co prawda, kiedy tam zajechaliśmy z Owcą, wszystko było w rozsycpce....bałagan, gruz...no jak to w Grecji



 


Ale na szczęście, szybko się zorientowano, że przyjechali ważni goście i szybko zrobiono porządek...






No to chyba na razie tyle....stay tuned as always........PEACE!


 


MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (3)


« WCZEŚNIEJ     PÓŹNIEJ »
[Księga gości]

JON-SOHN
D.BURNETT
JAN SAUDEK
PANO-OFFCA
PIOTROWSKII
OLA S.
TRACZUNIO
CIECIU
MULTIWITAMINA
AQUALOOPA
CIKN SPACE
SONAR SOUL
KACZOROWSKI
POGODA
DŻOŁMONSTER
fotolog.pl


KONTAKT miwi2@wp.pl



Blogi


2017
luty
styczeń

2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec