Pamiętnik
« WCZEŚNIEJ     PÓŹNIEJ »
......
Link :: 01.11.2010 :: 12:49

Mocno niezadowolone jesiennie morze tyrreńskie...



MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (0)


Italian Job - z dedykacją dla MiP
Link :: 03.11.2010 :: 07:06


Dzisiaj obiecany, lecz opóźniony ze względu na przykre koliczności, wpis włoski nr 2 - czyli "włoska robota". Garść portretów zakochanych gołąbków - Marty i Pawła, którzy wybrali sobie Romę na miejsce zaślubin...i git! Na moich barkach spoczęło udokumentowanie tych kilku dni spedzonych w Rzymie. Było ciężko, było gorąco, było drogo acz przesympatycznie...zapraszam.


CZĘŚĆ I - ROZGRZEWKA

Zaczęło się od spacerunków...i "załatwienia" się Pana Młodego, za pomocą octu winnego ;)


...co zaowocowało zachowaniami kosmatymi i frywolnymi...


Ale bywało też czule - i to nader często...


I pomimo pozorów...no cóż...


...wszelkie gesty i znaki na niebie i ziemi...


...sugerowały, że już żyć bez siebie nie mogą :)


...dziubaski jedne.


Ale w miarę zbliżania sie TEGO dnia, miny poważniały ;)



CZĘŚĆ II - MATRIMONIO


A taki bedę i odrazu dostaniecie dwie cześci opowieści, fajny jestem? No ba!


Ceremonia zaślubin była kameralna i bardzo miła. Odbyła sie w polskim konsulacie w Rzymie, wszystko było ok, może tylko zabrakło mi dzieci z goździkami, ubranych w krakowskie stroje i krakowiaka puszczanego z taśmy, ale ogólnie OK :)

Nerw był, nie ma co....


Ale wszystko odbyło się bez omdleń i bezboleśnie...


...no może tylko panna młoda omdlała nieco w silnych ramionach monsza, pod gradem jego czułych pocałunków  :)


No dalej to juz poszło...Klasyczna sesja ślubna we wszystkich możliwych miejscach i środkach transportu :) Na tarasie konsulatu...


na Vespie...


Czy na dworcu Termini...Nie macie z resztą pojęcia co się stanie, jeśli weźmiemy atrakcyjną, wysoką blondynę z Polski...


...i umieścimy ją we wnętrzu jednego z najbardziej uczęszczanych dworców na świecie - kino ptyś moi mili, a Rzymianie to psiska na baby są, ot co! :0)


Choć pan młody to też kawał nygusa jest :)


Na szczęście "młoda", też daje radę ;)


...choć wiadomo, jak to jest naprawdę...


No, ale trzeba ruszać dalej. Z Termini, jedziemy nad Morze Tyreńskie, do Ostii....


...kilkadziesiąt kilometrów metro-kolejką...



...i juz można brykać po plaży :)



Pan młody,początkowo sprawiał wrażenie zamyślonego...


...ale potem aż pofrunął do ukochanej...takie hopsaski były, że ho ho :)


...sweet :)


Po powrocie z Ostii jeszcze tylko nocny spacer po Piazza di St. Pietro...


...oraz po Schodach Hiszpańskich....


...naturalnie w stylu glamour, jak przystało na takie miejsce :)


...uffff...Na koniec zakup Bacardi Razz, w celu oblania całego eventu:)...


...i powrót do Polski z poczuciem dobrze wypełnionego obowiązku...


JESZCZE RAZ, SZCZĘŚCIA I POMYŚLNOŚCI DLA MARTY I PAWŁA OD SEKCJI FOTOGRAFICZNEJ! :) CIAO!









MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (3)


Kilka strzałów z AON
Link :: 07.11.2010 :: 21:04

Człowiek sprężyna w 4 odsłonach - na pewnej imprezie o której będzie nieco więcej, nieco później ;)


"...bubbles, I love bubbles..."


"Smokers Delight"



Bonse, bonse - Mr.Bezik & Beyonce


Papapapapaparazzi


MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (3)


Brass Monkey
Link :: 08.11.2010 :: 23:24


Brass Monkey, That Funky Monkey... PARANORMAL ACTIVITY VER. 2.03



MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (4)


Kokosana i komóra
Link :: 12.11.2010 :: 07:42


Profesor Zwisława Kokos radzi...


...jak okiełznać aparat z wyswietlaczem dotykowym, a także jak, w prosty sposób, zmienić, bądź wyłączyć sygnały dźwiękowe w twojej komórce.



 

 
MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (0)


Ślómżewski
Link :: 13.11.2010 :: 21:50


 ...podaruj mi trochę emocji....
 



MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (12)


Jesień w Budapeszcie
Link :: 16.11.2010 :: 01:02


Po powrocie z Romy, okazało się, że w Sztolycy ziomber, więc Rennus postanowił poszukać jesieni bardziej na południu, ale nie za bardzo, tak bliżej domu, żeby wracać nie było żal ;) Więc przeprowadzony został atak na Budapeszt, który obiecałem sobie w głebi serca, nienawidzić do końca swych dni :) Bo to już tyle przygód nieprzyjemnych tam przeżyłem na przestrzeni kilku lat. A to się człowiek zgubił parokrotnie przez szalone objazdy i pogański język, a to gałąź zdradliwa, o mało co auta nie zgiotła wraz z zawartością w postaci autora, a to burgery człowiek z frytkami pomylił itp. No ale niestety, stało się to, co  najgorsze - zakochałem się w tym mieście. Oto króciutka relacja z jesiennej Budy i nie mniej jesiennego Pesztu.


Sztampowy początek, czyli szturm na wzgórze Gellerta...


A tam widoki jak się masz, na całe miasto, tokajem, papryką i salami pachnące...


Pozostałości powojenne...


...i jeszcze więcej widoków...


Udało się nawet znaleźć jesień, po ichniemu "ősz" :0)


A także kiku węgierskich hojraków...


Budapeszt to też kilka mostów...


Widziałem smutnego Naz'gula z flamastrem


...i chyba jego dziewczynę...


Fajny właz, prowadzący chyba do innej krainy (Morii?)...


...i jeszcze trochę jesieni :)


Ale parlament, to mają cudny!


Całkiem przyzwoitą sztukę sakralną mają...


...zamki, pałace i takie tam - też są...


...niezłą muzę...


...muzeum marcepanu, pełne jadalnych śliczności...


...artystów, ciagle narażonych na przeróżne niebezpieczeństwa...


...miłych ludzi...


...przyzwoity transport...


...ciekawe zwierzęta....


Czy wreszcie niebieskie roboty, obserwujące człowieka na każdym kroku...

Wszystkim goraco polecam, to nieco dziwne, ale piękne miejsce,

Viszontlátásra Ludziska! czy jakoś tak :))))




MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (2)


Analogowe reminiscencje
Link :: 19.11.2010 :: 22:42


Niejako odpowiadając na najnowszy wpis Oli S. powiadam - WARTO! Może nie koniecznie "fisheye", ale przyzwoity zabytek, ale warto utrwalać świat na rolce filmu. Tak się stało, że robiąc porządki przedświąteczne, odnalazłem dwie tajemnicze i zupełnie niewywołane rolki Kodaka i Fuji. Jakaż radość nastąpiła dzisiaj w fotolabie, kiedy zobaczyłem co na nich :) A ponieważ zima za pasem - proponuję kilka ciepłych kadrów z zapomnianych rolek.






















c.d.n. ? 

:0)



MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (4)


ZAZZZZZZZ
Link :: 21.11.2010 :: 12:34


Dzisiaj krótko i weekendowo. "Rennus poleca" część kolejna. Poleca  i jest ciężko zakochany w ZAZ :)



MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (2)


Każmierz
Link :: 24.11.2010 :: 17:00


Fuji Colours - Kaz nearby Vistula river - wet autmn :)













...a ogólnie zbliża się zima wielkimi krokami :/



MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (5)


Devony
Link :: 28.11.2010 :: 16:52


Dzisiaj proponuję kilka zdjęć wykonanych dla zaprzyjaźnionej firmy - Devonshire Polska. Devonshire, to grupa przeuroczych ludzi, z którymi bawiliśmy się przednio podczas sesji. To tylko kilka wybranych fotografii, ale pozdrawiam wszystkich "ludzi Daniela" i życzę Wam samych sukcesów i powodzenia! :0)



















see Ya!


MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (5)


« WCZEŚNIEJ     PÓŹNIEJ »
[Księga gości]

JON-SOHN
D.BURNETT
JAN SAUDEK
PANO-OFFCA
PIOTROWSKII
OLA S.
TRACZUNIO
CIECIU
MULTIWITAMINA
AQUALOOPA
CIKN SPACE
SONAR SOUL
KACZOROWSKI
POGODA
DŻOŁMONSTER
fotolog.pl


KONTAKT miwi2@wp.pl



Blogi


2017
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec