Pamiętnik
« WCZEŚNIEJ     PÓŹNIEJ »
Majówka cz 2
Link :: 01.05.2007 :: 00:45
Tak i oto drodzy i wierni (niewierni też) oglądacze-podglądacze nadszedł kolejny dzień majówki. Tym razem wybraliśmy się do Sierpca, najstarszej miejscowości na Mazowszu. Nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego jak daleko jest ta miejscowość i jak długo zajmie nam podróż, ale kiedy już tam dotarliśmy...do licha warto było!

W Sierpcu jest ogromny Zalew Sierpiecki, na zdjęciu Owca przechadzająca się wzdłuż plaży


A plaże tam mają śliczne.

foto by Owca

Jest też piękne molo (ogromne cholera jak na taki akwen)


Nie było zbyt ciepło, marzły Strupiechy...


...łabędzie...


...i Owca. Głównie uszy Owcy.


W Sierpcu jest zabytkowa osada i stare budynki, które na przestrzeni lat nieco się zdeformowały.


Są też atrakcje turystyczne. Stepujący Sierpczanie...


Oraz usilnie próbujący ich naśladować turyści...


Ale Sierpczanie to nowocześni i pro ekologiczni ludzie, każda chata ma zasilanie wiatrowe

foto by Owca

...lub gazowe...

foto by Owca

Transport, to tramwaje wodne...


lub leciwe, ale piękne taksówki.


No i na koniec, nie należy zapomnieć o regionalnej i tradycyjnej kuchni mazowieckiej.


Dzień 2 i 3 majówki spędzone nad morzem...ekhm to znaczy w Sierpcu zakończone...Czekajcie na kolejne relacje. PEACE!


MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (2)


Majówka ciąg dalszy
Link :: 02.05.2007 :: 09:45
Po powrocie z Sierpca ;) stwierdziliśmy, że kolejny dzień majówki winniśmy spędzić bliżej natury...agrarnie, że się tak wyrażę :0) W tym celu ustawiliśmy azymut na Wężyki, aby tam w ciszy i spokoju napawać się wiejską sielanką, przyrodą i aktywnościami związanymi z pobytem na prowincji :)


foto by Owca

Mogliśmy podziwiać sprzęt rolniczy na przykład...Z bliska


Z daleka


lub z bardzo bliska...:)



Oczywiście sprzętu także używaliśmy, a nic tak nie relaksuje jak koszenie trawci. Tu nowoczesna Owca, która już się nie schyla po źdźbła świeżej trawki, tylko zajada ją prosto z pojemniczka kosiarki


Lub wykorzystuje Majkelka, żeby narwał jej troszkę zieleninki....


Piekarz z kolei postanowił, że zamorduje drzewko ;0)


Owca tuliła się do KIA(roliny) na łonie natury


A natura była senna


a czasem wścibska...


Jednak cały czas, nie mogliśmy pozbyć się przeświadczenia, że nie tylko my obserwujemy naturę, ale także ktoś obserwuje bacznie nas....


Ech...ale sielanka, spokój i cisza.....i chmurki płynące leniwie po niebie....


...a majówka trwa sobie dalej.......dzisiaj na basen!!! :D


MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (3)


Majówki kolejny dzień
Link :: 04.05.2007 :: 21:16
No i Człowiekowie majówka się kończy. Liczyłem na to, że reportaż majówkowy zakończony będzie wielką wyprawą do Krakowa z Państwem Janusostwem, Strupieszkami, Sephircią, Braderem, Barciuchami i nieodłącznym kompanem - Owcą,, jednakoż względy rodzinne pokrzyżowały plany i jest mi smutno z tego powodu - a wyzej wymienionych przepraszam. Może jednak coś miłego jeszcze się wydarzy w ten weekend, a póki co...kolejny wrzucik z kolejnej wyprawy majówkowej.

Dzisiaj Nieborów i Arkadia.

W Nieborowie jest mnóstwo starzywa. Są stare gzymsy


Stare skorupy Hand made by Radziwiłłłłłłów


Stara Niobe, śiakaś taka zdziwiona :0)


Sowa skamieniała ze starości...


Sfinks - także nie młody...


No i oczywiście wnętrza...zupełnie old school'owe


Wszystkie te starocia są odwiedzane codziennie przez tłumy ciekawskich zwiedzaczy. Na zdjęciu poniżej uwieczniony tłum (stado) Owiec.


I czują się jak w niebie Ci zwiedzacze...


Powiem Wam, że w Arkadii wcale nie jest lepiej, też dużo starzywa, też sporo ludzi, tylko przyrody więcej....




A wśród przyrody ofkoz w cholerę starych kamulców - okrąglastych


człekokształtnych


budynkowadych kolumnadowych


fontanniastych


oraz zamkopodobnych


Ale najpiękniejsza z tych wszystkich cudów natury i nie tylko była oczywiście...Beee-eeee


Dobranoc Ogladaki, nie zapominajcie o odwiedzaniu okrutnikowych stron -

Peace, Love, Beer !






MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (3)


Ostatni majowy wpis
Link :: 06.05.2007 :: 23:29
No witam serdecznie. To już ostatni wpis majówkowy i z tego powodu będzie najobszerniejszy. Ostatnie podrygi majówki wykorzystane stacjonarnie na obcowaniu z egzotycznymi zwierzątkami, dużą ilością wody oraz wódy (ostatnie obcowanie nie zostało utrwalone).

Tak więc z powodu pięknej pogody azymut sobotni ustawiony został na ogród zoologiczny w Warszawie. Niestety mimo znacznej poprawy warunków zwierzaczków na przestrzeni lat, boleję nad tym, że nasze zwierzątka mają tak mało przestrzeni dla siebie...



...i obrazki czasem nie nastrajają pozytywnie...


Choć na szczęście nie wszędzie jest smutno...Na przykład błazenki, błazenki to przezabawne rybki, "no bo przyszła gąbka do lekarza, choć właściwie to gąbki nie chodzą"...echm...no tak, coś nie śmieszny ten błazenek - bywają i takie przypadki :0)


Część zwierzątków była czujna....






A część totalnie wyluzowana...






Choć pozory mogły mylić...




A ponieważ było dość ciepło, była też grupa próbujących się ochłodzić tudzież posilić czymś treściwym....






Autor stwierdził, że także należałoby się schłodzić nieco po tak upalnym dniu...no i się kurczę schłodziliśmy...


sssssssssssssssssssssssssss.......


jeszcze tylko mała przekąseczka....


i pełnia szczęścia, choć to już koniec majówki...


...miłej pracy człowieki. Życzę nowych sił, słońca, lekkiej i przyjemnej pracy i do zobaczenia u Okrutnika :0). PEACE!

MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (3)


Mydło i powidło c.d
Link :: 13.05.2007 :: 20:45
Cześć!

Po długim weekendzie nadszedł kolejny pracowity tydzień...rozumiecie - padactwo na mordkę i te sprawy. Ale na szczęście, mimo pędu, tematów do fotografowania nie braknie. Mam nadzieję, że już niebawem jakość fotografii się podniesie, bo wraz z zastrzykiem gotówki pojawi się być może maszynka o symbolu D80 (yes, yes, yes). Jednakże póki co, cieszymy się "starą" i poczciwą S dwójką, za której pomocą udało się ostatnio utrwalić na przykład...

Kły owcy - ludojada


Wróbla co schronił się przed burzą w listowiu...


Strupieszka, co schronił się przed Pati i szczotką do zębów...


Królewicza Jakuba we własnej osobie...


I wreszcie tajemnicze i rozmarzone oko.


Miłego i spokojnego tygodnia ludkowie :0)

MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (2)


Vempire
Link :: 14.05.2007 :: 21:06
A BU!!!!!!


No co?  Sny śiakieś dziwne miałem dzisiaj no.... :0)

MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (6)


Noc Muz
Link :: 20.05.2007 :: 17:20
Noc Muz.

Ostatni wieczór i noc upłynęły pod znakiem muz. I to muz wszelakich, a tułaczka po stolicy dostarczała nowych inspiracji oraz tematów do fotografowania. Działo się dużo: Parada równości, juwenalia, święto saskiej kępy czy noc muzeów - było z czego wybierać, niestety nie wszystkie z tych wydarzeń udało się uwiecznić, jednakoż zapraszam Was na mini relację z części tego co się działo w Warszawie w dniu wczorajszym i...tylko szkoda, że Warszawa ożyła tylko na jedną noc, bo serce się cieszyło, kiedy późnym wieczorem można było zobaczyć tłumy ludzi "na mieście".

Noc Muzeów



...no ale po kolei.....Zaczęło się na Polach Mokotowskich. Po wielu perturbacjach i dość spontanicznym wyjściu z domu udało się dotrzeć na wieczór reggae...Zebrało się tam wielu rastafarian


Niektórzy nie byli skupieni na tym co się dzieje na scenie, gapili się nie wiadomo gdzie :0)


A na scenie Paprika Corps


Oraz wielki i niepowtarzalny....


...Gucio, wraz z Indios Bravos


Niestety na pozostałych koncertach nie zostaliśmy, bo czas naglił...Po szybkim skoku na Saską Kępę przenieśliśmy się na Szmulki. Buena Vista Social Club? Nic bardziej mylnego...Ząbkowska Socjal Klub i klimaty staropraskie.


Potem jeszcze wizyta w galerii Zupart u Asai i Czikena (wielkie pozdrowienia) i atak na Fabrykę Trzciny...Też się działo.......


Widziałem wilka i owcę (wilk był tak wielki i groźny, że Owca aż drżała) ;)


Poza wilkiem, było mnóstwo kapitalnych instalacji i fotografii - genialny klimat wewnątrz....




...i na zewnątrz.....("cegiełka" dla Igora)


...i Skarpecia z Garbulką....


Po szmulkach nadszedł czas na oglądanie starego sprzętu komunikacyjnego, na Placu Starynkiewicza - tramwaje....




...a na Placu Bankowym, pod Ratuszem - ogóraski ;)




Na koniec rajd na grochów do zakładów PZO, gdzie na wernisażu natknęliśmy się na Mrocznego Księcia Ciemności, szukającego nowych dusz (tu zachęcająca mina - nawet piekło stawia na pozytywny PR)....


Happy End? Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeee...Zakończenie będzie bardzo niepokojące i dramatyczne...


Do zobaczenia moi drodzy Panowie...Panie też :))))
PEACE      V!

MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (2)


owca w kapelutku
Link :: 26.05.2007 :: 11:05
Dni nastały gorące, tymczasem oczekując prawdziwego lata i wypoczynku, mała reminiscencja letnia :0)


MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (5)


« WCZEŚNIEJ     PÓŹNIEJ »
[Księga gości]

JON-SOHN
D.BURNETT
JAN SAUDEK
PANO-OFFCA
PIOTROWSKII
OLA S.
TRACZUNIO
CIECIU
MULTIWITAMINA
AQUALOOPA
CIKN SPACE
SONAR SOUL
KACZOROWSKI
POGODA
DŻOŁMONSTER
fotolog.pl


KONTAKT miwi2@wp.pl



Blogi


2017
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec