Pamiętnik
« WCZEŚNIEJ     PÓŹNIEJ »
Czersk
Link :: 01.06.2008 :: 23:33

Dzieńdybry, a właściwie dybrywieczór - w końcu nie wiadomo kiedy na to patrzycie. Autor choć nie domaga, zawsze na posterunku, aby nieść Wam wieści z województwa mazwoieckiego :). A tak, dzisiaj to co na mazowszu można zobaczyć, poza łazienkami, zamkiem królewskim i innymi klasykami takimi jak nieśmiertelny PKiN.


A ziemia mazowiecka to od cholery sliczności....


Dajmy na to, zamek w Czersku, położony przy starorzeczu Wisły...Zamek i piękny kościołek...




 


Kawał urokliwego zakątka (pod warunkiem, że nie odbywają się tam akurat jakieś rozwrzeszczane imprezki firmowe)...



 


Na zamku tradycyjne makietki ;)



 


...ależ tam się napierniczali...choć to tylko figurki :0)



 


A jak ktoś był bardzo niedobry i wypił za dużo piwa, to go spuszczali (przepraszam za wyrażenie) na dno baszty, aby tam przemyślał swoje zachowanie...



 


Nieopodal Czerska jest skansen wojskowy w Mniszewie, z oryginalnymi okopami z 1944 roku, wojskowym żelastwem porozrzucanym po lasach oraz mrówkami zrywającymi buty z nóg i rozszarpującymi i buty i nogi swoimi ogromnymi mrówczymi szczękami :)


Zobaczcie co mrówki zrobiły z biedną katiuszką...



 


Były też komary i meszki, ale z nimi można sobie poradzić za pomocą specjalnego sprzętu:



 


...na wielkie mrówki, też są sposoby...



 


Mazowsze to także Warka. Warka słynie z browarów, ale nie będzie tu zdjęcia browarów, bo wszyscy wiedzą jak wygląda, pachnie oraz jak smakuje browar :) Ale w Warce tez mają samolot....



...na podstawce...


...śmiesznie...


 


W Warszawicach autor znalazł drewniany kościół z XVIII wieku, ale Wam go nie pokażę :0) Będzie taka zajawka...tylko wejście do tego kościółka...murowane :0)



 


W Otwocku Wielkim z kolei znajduje się kompleks i nie jest to kompleks małego pałacu, a kompleks pałacowo parkowy....też wart zwiedzenia...



 


Na koniec nasza szkapa...ale nie Morcinka, tylko Rennusa, a właściwie czyjaś szkapa, ale zdjęcie autorstwa Rennusa. Tak więc poniżej: Rennus z aparatem, Owca Rennusa i szkapa nie Rennusa, choć jako Rennusa modelka...uffff. W skrócie zdjęcie pod tytułem "Nowa przyjaźń"



Peace, Beers, Love


 


 


MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (4)


Finland
Link :: 10.06.2008 :: 14:48

Dzień Dobry czy też jak radośnie witają się fińscy aborygeni - Paivaaaa Hyyyyvaaaa!


Skąd fińscy aborygeni u Rennusa zapytacie? Ano stąd, że dzisiejszy wpis jest kolejnym wpisem gościnnym. Dzisiaj na łamach rennusowego pamiętnika zagoszczą wspomnienia Brodatego Lisa, zwanego Arturixmem. Wspomnienia pochodzące z wypadu do Finlandii - okraszone retuszem oraz wspaniałym jak zwykle błyskotliwym humorem prowadzącego :))))))


A fińscy aborygeni (Sami lub Samowie - strażak Sam też musiał być Finem, tylko że z kimś on był - nie sam) wyglądają o tak:



 


Finladnia to kraj tak bardzo podobny do naszego. Mają mosty podobne do naszych...



 


Piją nasze soki (respect to Ociepek - już niedługo na blogu także wspomnienia z Tymbarku)



 


...Tylko krowy mają jakieś takie dziwne (z kosmatymi różkami)....



 


...i frywolne one te krowy są...



 


Krowa taka nazywa się renifer i można ją zjeść na ciepło z puree....



 


No i w Finlandii nasi byli już dawno temu...



foto by GMA


Finlandia to także bohaterowie uwielbianych przez nas bajek, na zdjęciu poniżej: Muminek oraz Tata Muminka



foto by Moriah


Tata Muminka, jako postać rokendrolowa (ongiś) nie omieszkała strzelić sobie foty z Geene'm Simmonsem goszcząc u Lordiego...Tata Muminka pokazuje, że wcale gorszy nie jest od gitarzysty KISS, i w tym miejscu wszystkie panie oglądające niniejszego bloga wzdychają zazdroszcząc żonie Taty Muminka.



foto by GMA


Wiecie, że Finlandia to już koło polarne? Na tym zdjęciu akurat prostokąt polarny, ale OK, musimy uwierzyć Arturowi na słowo...



 


No i na koniec zdjęcia pokazujące dlaczego dzieci w Polsce w tym roku nie dostaną prezentów na gwaizdkę. Artura poniosło do domu The Świętego Mikołaja i co? I siary narobił...drwiąc ze starszego pana robił sobie zdjęcia z podtekstem pedofilskim :)



foto by Moriah


"...nie mów nikomu" - szepnął na koniec Santa po fińsku - "ale w tym roku pod choinką będzie tylko Kokka Kolla i pasztet z renifera..." - Dzięki Arti! - Vittu Mać!  :)



foto by Moriah


Siema miłośnicy podróży...


 


 


MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (7)


Ociepkowo
Link :: 15.06.2008 :: 12:30

Helou,


Er szpricht Wasza zdechlizna - nieustannie na posterunku. Dzisiaj kolejny wrzut z cyklu "Kochamy Polskę", czyli relacja z wizyty w załębiu soczku jabłkowo-miętowego (obok browaru, to paliwo autora). "Tymbarek" jawi się jako niewielka miejscowość z uroczymi ludźmi i pięknymi okolicami. Do Tymbarku droga długa - ziemia kielecka, małopolska no i underkarpacie :) Po dordze, choć czas naglił można było zobaczyć kilka ładnych plenerków :)


Po drodze w miejscowości Tokarnia znaleźliśmy muzeum wsi kieleckiej i z całym przekonaniem stwierdzam, że skansen ów jest 100 razy ciekawszy niż ten w Sierpcu. Możliwości zwiedzenia domostw i ich różnorodność są nieporównywalnie większe. Ale wiadomo - to właściwie Sephirki okolice, no to respect ;)


Jako że autor niedomaga, więc udał się na wstępie do apteki...



 


W której to nie znalazł panaceum na swoje dolegliwości, ale znalazł coś co znacznie poprawia humor :)



...polecam...


 


Ceny przyzwoite i zacna kasa...



 


Po aptece, króciutka wizyta u Pani Gieni w spożywaczaku - pęczek włoszczyzny, ogór kwaszony oraz 3 butelki oranżady zapewniły przetrwanie.



 


Przypatrzyliśmy się także poziomowi edukacji w naszym kraju, powiem Wam krótko - oldschool



 


Wille w okolicy w różnym standardzie - i nieco skromniejsze...



 


i nieco grubsze...




 


Po skansenowaniu, szybki rajd dalej na południe, Kraków i Wieliczka...Kraków jaki jest każdy wie - rozkopany, nieprzejezdny (jako człowiek ze stolicy, poniekąd przyzwyczajony od lat do gigantycznych korków - pierwszy raz w życiu wyłączyłem silnik, stojąc w korku na jednej z krakowskich ulic). Więc tym razem jeśli pozwolicie pominę relację z Krakowa w trosce o własne (bardzo delikatne ostatnio) nerwy.


Ale po kopalni w Wieliczce trzeba było przegonić - dla zdrowotności chociażby. Autor jako posiadacz wątłych dróg oddechowych liczył na inhalację, ale na początek dostał bieg trzysta kilkadziesiąt stopni w dół szybu kopalnianego...kolana miałem niewiele poniżej pośladków...



 


Ale warto dreptać pod ziemię, bo sporo ładności tam się znajduje...duchi też są.....



 


Czaderskie korytarze, prowadzące w głąb ziemi...



 


Oraz kanały i podziemne jeziora...trza samemu zobaczyć i bardzo gorąco zachęcam do odwiedzenia tego magicznego miejsca...



 


Które po zjedzeniu zraza jakieś 160 m pod ziemią z żalem trzeba było opuścić za pomocą oldschoolowej windzi....aż chciało się krzyknąć "weeeeeeeeeeee" podczas jazdy.



 


Na koniec osiągnęliśmy cel podróży. Tymbark. Oto zdjęcie miejsca gdzie powstają pyszności....



 


Choć na reklamie to lipa z tymi źródłami, w tymbarku są strumienie podobne do greckich - takie o niskiej zawartości wody ;)



 


Autor padnięty ale zadowolony otworzył zimny sok jabłkowo-miętowy, a Owca próbowała się wzbić w powietrze z radości zapominając, że owce nie latają :)



 


PEACE!


 


 


 


MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (1)


Malbork i porządki
Link :: 22.06.2008 :: 20:28

Witojcie. Zdechlizna proponuje dzisiaj porządki. Bo narobiło się trochę zaległości znowu i dopóki nie powstanie nowa strona Okrutnika, możliwości są ograniczone, a Asik nawet marudzi, że nudą wieje na okrutnikowym blogu...no to odkurzamy....


 


Na początek archaizmy - czyli starzywo obcykane (i już nie stare chaty)


 


Mamy, stare okno krzyżackie...



 


stary krzyżacki kibel...



 


Zegar...ale już nie krzyżacki



 


I piękny bursztynowy sekretarzyk



 


Może jeszcze dorzucę średniowieczne narzędzia rozkoszy.....



...no dobra, to tylko ciężarki do zwodzonego mostu :)


 


I jeszcze troszkę starej sztuki...




 


Retro zdjęcia, to także fotografia wichrowych wzgórz...



 


Oraz zdjęcia diabłów... Bracia Szatany Robelzebub z bratem...



 


...Traczortem.......



 


Porządki, to także wspomnienie wizyty u jednej takiej sympatycznej istoty z jednej dzielni - Katarzyny M. i oto zdjęcie jej ślicznej latorośli...i pozdrowienia dla Kaśki...



 


...był też ongiś epizod z przyczajoną w trawie bestią...



 


No i zdjęcia pożyczonym obiektywem



 


Dla szanownych i wiernych oglądaczy także proponuję zdjęcie z cyklu "Behind the scenes"



 


I na koniec pamiątkowe zdjęcie ślubne :0) Mimo, że życzę Emilowi jak najlepiej, to kilka ze zdjęć slubnych jeży włos na głowie (przynajmniej te moje trzy, które mi zostały:)) - anyway, Imil - wszystkiego najnajnajnaj dla Ciebie.



No to pozamiatane :0) Stay tuned folks!


 


MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (2)


« WCZEŚNIEJ     PÓŹNIEJ »
[Księga gości]

JON-SOHN
D.BURNETT
JAN SAUDEK
PANO-OFFCA
PIOTROWSKII
OLA S.
TRACZUNIO
CIECIU
MULTIWITAMINA
AQUALOOPA
CIKN SPACE
SONAR SOUL
KACZOROWSKI
POGODA
DŻOŁMONSTER
fotolog.pl


KONTAKT miwi2@wp.pl



Blogi


2017
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec