Pamiętnik
« WCZEŚNIEJ     PÓŹNIEJ »
Clouds under Motovun
Link :: 04.06.2012 :: 15:20

Chmury i mgły u stóp Meloni i Motovunu. Dzisiaj mało słów, a tylko kilka fotografii wykonanych bladym świtem przeze mnie i przez Offcę.








...cdn...



MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (0)


Trip to Pula & Rovinj
Link :: 07.06.2012 :: 12:37

Hej. 

Wolny dzień, a więc chwila relaksu. Mogę poleżeć pod kocykiem, wypocząć i...zabrać Was na małą wycieczkę. Dzisiaj pojedziemy do Puli, a później odpoczniemy w Rovinju. Ready? Steady? Go! ;)


Pula to miasto portowe, jedno z takich miejsc, gdzie z pozoru niewiele można zwiedzić czy zobaczyć i...faktycznie tak jest ;) Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, że to współczesne miasto portowe, znacząco różniące się od magicznych, pachnących historią, zakątków Dalmacji. Druga sprawa, to niestety timing - byliśmy tam przed sezonem, a więc sporo zabytków i miejscówek dopiero się szykuje/remontuje/odświeża przed najazdem turytstów. Jednak nie jest aż tak źle ;) Pula ma jedno takie coś, co ma niewiele miejsc na ziemi ;) Tym cosiem jest nieźle zachowane Coloseum - zwane amfiteatrem, może nie tak okazałe jak to rzymskie, ale jest całkiem, całkiem...





tribute to Roma :)




Pula ogólnie jest miejscem, gdzie pomiędzy współczesnością, można wywęszyć antyczne perełki...





Nie tylko z resztą na powierzchni ziemi są takie perełki. Na przykład w piwnicach koloseum są amfory na wino i oliwę, tak jak je ktoś kiedyś pierdyknął na kupę w tych czasach antycznych...


Znaleźć też tam można takie ciekawostki, jak na przykład świątynie przekształcone w muzea...Tu np. muzeum etnograficzne w Puli...


No i nie byłbym sobą, gdybym nie przywiózł i z tamtych okolic, jakichś drzwi :)


A teraz relaks. Z Puli przenosimy się do malowniczej miejscowości Rovinj. To jedna z bardziej atrakcyjnych miejscowości Istrii. Włoski blichtr i szpan, połączony z chorwackim urokiem i spokojem. Miasteczko wchodzące w morze niczym Wenecja (do której jest czasem porównywane i do której zabiorę Was w oddzielnym wpisie).


Miejsce relaksu i kapitalnych kalmarów z grilla (lignje na źaru je liepa ;)))




Miejsce gdzie nawet mewy są wyluzowane...


...choć czasem atakują i zjadają dzieci....


...Asasasasasasaaaa :))))


Ot taka miejscówka na wieczorny odpoczynek i kieliszeczek zimnej Malvazji...



C Ya!




MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (1)


Szybki przerywnik w pracy :)
Link :: 18.06.2012 :: 10:14

Homcio ;)


MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (0)


Janusizm
Link :: 25.06.2012 :: 11:34

No i stało się! Od minionej soboty, Cieciu już oficjalnie przestał być panienką! Fakt ten przypieczętowany został podpisami, pocałunkami, przysięgami oraz kacem wielu przybyłych na ceremonię :) Kilka zdjęć z zajścia poniżej :)


Nina, Paweł...jeszcze raz zyczymy Wam dużo szczęścia....


jak śliwka w kompot


"...złotyyyy pierścionek, zakupił Cieciu legalnie..."


autentyczna radocha


całuj bestio nienasycona


i o to chodzi maaaaan


positive vibrations


i siuuuuuu


Mr. & Mrs. Dżanoos


podjazd na sportovo, fa!


Niczym William i Kate ;)


Jeszcze tylko ponaglic chłopaka od pizzy i można zaczynać imprezę


3 Amigos


Mój Monszu


Piękny i bestia ;)


Pride & Joy

...GRATULACJE...






MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (1)


Venecja megawpis cz. I
Link :: 28.06.2012 :: 13:26

"...Venecia, la luna e Tu....."

Bongiorno...

Dzisiaj mała zajawka weneckiego wpisu, który będzie największym z dotychczasowych - o ile photobucket to udźwignie:) To znaczy kilka zdjęć wrzucę dzisiaj i aż 36 już niedługo...a co Wam bedę żałował!


Zajawka bedzie miała myśl przewodnią - "wodne ludzie" - po włosku "persone di acqua" :)

Wenecja...


...miasto pływających taksówek...



...pływających kurierów...


...szalonych młodzieńców (pływających)...


...Emo Gothów (ci akurat nie pływali, ale pozostali, czemu nie)


...oraz gondolierów (zgadnijcie, co lubią robić najbardziej)...


...poniżej gondolier Luca, do niego jeszcze wrócimy...



...Wenecjanie, jeśli nie pływają (co zdarza się nieczęsto), to uprawiają miłość i przytulanie...jak to Włosi...


I tylko turyści jacyś mało pływający, a bardziej leżąco - siedzący, lub szwędający się (to z kolei domena turystów)...


A na koniec, jako bonus, wspomniany wcześniej gondolier Luca, zaspiewa Wam serenadę o Wenecji, księżycu i ukochanej, opowie ciekawostkę historyczną, użyje klaksonu paszczą oraz zachwyci się nad pięknem woni natury....:)





...już niedługo ciąg dalszy......


MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (0)


« WCZEŚNIEJ     PÓŹNIEJ »
[Księga gości]

JON-SOHN
D.BURNETT
JAN SAUDEK
PANO-OFFCA
PIOTROWSKII
OLA S.
TRACZUNIO
CIECIU
MULTIWITAMINA
AQUALOOPA
CIKN SPACE
SONAR SOUL
KACZOROWSKI
POGODA
DŻOŁMONSTER
fotolog.pl


KONTAKT miwi2@wp.pl



Blogi


2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec