Pamiętnik
« WCZEŚNIEJ     PÓŹNIEJ »
Koniec wakacji?
Link :: 01.09.2009 :: 12:57


Z okazji 1 go września, dzisiaj będzie...oczko wodne :) Zamiast sporów martyrologicznych, rozmyślań o początku roku szkolnego i końcu wakacji - proponuję płynącą wodę, która koi i uspokaja :)



MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (0)


WAKACJE I - początek
Link :: 17.09.2009 :: 11:24
Dubar dan!

Oto następuje powrót na łono rzeczywistości. Szarej? Niekoniecznie. Szare i do dupy są tylko polskie drogi :) Rennus wypoczęty, lecz z poczuciem wielkiego niedosytu pojawił się w kraju i tradycyjnie rozpoczyna fotorelację. Ponieważ zmęczenie wywołane długim przesiadywaniem za kółkiem jest nadal odczuwalne, dzisiaj będzie tylko mała zajawka dotycząca kolejnej wyprawy do Dalmacji...

Dla przypomnienia...

Chorwacja to piękny i zielony kraj, z uroczymi miasteczkami, poprzecinanymi malowniczymi uliczkami....






To także wiele zabytków...




...ale także mieszanek stylów architektonicznych




Ale Chorwacja, to przede wszystkim tradycja.  To domowe jedzenie i swojskie klimaty




To miód, oliwa z oliwek, wino i domowe sery sprzedawane prosto od kozy czy owcy




To piękne góry i doliny...w najbliższych dniach zapraszam na podróż po Dalmacji jakiej nie znaliście :)



Hvala Lepa!

MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (3)


WAKACJE II - Rastoke
Link :: 18.09.2009 :: 19:03
No dobra, widzę, że muszę się wziąć do roboty i nie mydlić oczu Szanownym Odwiedzaczom :) Relację faktyczną czas zacząć - na początku było Rastoke.

Rastoke to niesamowite miejsce około 25 km od Plitvic. Jest to kaskadowo położona miejscowośc zbudowana na...roztoce. Woda płynie tam niezwykłymi wodospadami i rozlewiskami pod domami, koło domów a czasem nawet po domach :)

Tam zarządzony został postój, a miejsce noclegowe przypominało bajkową chatke a nie hotel...




Śniadanie serwowane jest na małym mostku łaczącym dom gospodarzy z małym podwórkiem na którym jest pomieszczenie gospodarcze i murowany grill oraz wędzarnia...




Raztoke to dolina młynów...







...wodospadów....













Domy mieszkalne wyrastaja dosłownie z wody....







Przebywając tam człowiek robi się spragniony łakoci. Można wtedy wstąpić do niesamowicie położonej kawiarenki.




A gdyby ktos zgłodniał, to można sobie wyłowić rybkę z rzeki Korany...




Albo wstapić do niesamowitej gospody (chor. Konoba) i najpierw wybrać sobie delikwenta na obiad....




...po czym skonsumować go w sielankowym otoczeniu....



...no a potem w drogę dalej na południe....... c. d. n. :)

MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (2)


WAKACJE III - Podróż
Link :: 21.09.2009 :: 17:24

To już trzeci wpis wakacyjny, a nawet nie dojechaliśmy jeszcze do wybrzeża Adriatyku. No i dzisiaj dojedziemy - obiecuję, ale nie tak od razu :)  Obiecałem Lisowi, że będzie więcej zdjęć, to słowa dotrzymuję. No to ruszamy dalej, dzisiaj relacja z dalszego ciągu podróży na południe...

Po opuszczeniu Rastoke, kolejnym punktem - tradycyjnie już - miały być Plitvice. Urokliwość i niecodzienność tego miejsca kusi i przyciąga. Niestety w tym roku, pogoda okazała się być niełaskawa i ulewny deszcz, nie pozwolił na kolejną wizytę w tym pięknym miejscu. Na szczęście pozwoliło to na bliższe przyjrzenie się plenerom  atrakcjom w drodze na Dalmację. Trasa z Plitvic to górzyste tereny....




...przypominające momentami prerię.




Ze względu na specyficzną aurę przyroda raczyła nas niezwykłymi widokami...




Po przemierzeniu prerii i gór, kolejnym etapem jest seria tuneli. Aby dostać się nad morze, trzeba przejechać przez jeden z nich - niesamowity tunel Sveti Rok, przebiegający pod przełączą Mali Alan.




Niezwykłość tego tunelu polega na tym, że ciągnie się pod górami przez prawie 6 km.




...a po drugiej stronie.....



WAKACJE!!!!! :)


Zamiast kierować się bezpośrednio do celu podróży, czarna kiarolina pognała prosto nad morze. Pierwszy punkt pośredni - Zadar i piękna Crkva Sv. Donata :)




Śliczna marina z widokiem na góry, które właśnie opuściliśmy...




Nie było zbyt dużo czasu, więc należało ruszać dalej. Jeszcze tylko szybka wizyta w porcie....




...na targu, w centrum starówki....




...szybkie poranne espresso w kawiarence, pośród wiekowych autochtonów....






...i siuuu dalej wzdłuż wybrzeża.

Kolejny szybki postój w Biogradzie i Filip Jakov'ie




No i wreszcie po południu niemalże koniec podróży. Obowiązkowy przejazd przez port w miejscowości Rogoźnica...







...i wreszcie przybycie do celu, czyli miejscowości Razanj. Wakacje rozpoczęły się w promieniach zachodzącego słońca nad zatoką Stivancica.



c.d.n.......





MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (2)


Przerywnik
Link :: 23.09.2009 :: 23:31

Mały przerywnik. Reminiscencja nastaje z konieczności. Ślómżewski smutny, to żeby mu nie było markotnie - wrzut rodzinny. Ślómżewski jako ten dyjabeł z bratem swem straszył u  Trzciny onegdaj....




"Nie strasznie" ktoś powie - "lajtowo" zakrzyknie...a ja Wam mówię strasznie było momentami i nieswojo - a kobiety fuj som (niektóre przynajmniej) i któż inny miałby pocieszyć, jak brat właśnie...........




Pozdrowienia dla Dyjabełów - dla Młodszego, co by mu się w życiu poukładało wreszcie i żeby smutnym Częstogniewem nie był  i dla Starszego, żeby rosło wszystko i rozwijało się jak należy ;) i szczęście żeby dopisywało... No a teraz powrót do wspominków wakacyjnych - za chwilkę nowy wpis.

PEACE!

MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (1)


WAKACJE IV - Zwierzyniec
Link :: 25.09.2009 :: 12:04


Tegoroczne wakacje to połączenie Discovery Travel & Living z Animal Planet. Poza zwiedzaniem i wielkimi eskapadami, była także integracja ze światem fauny. Jak zapewne się domyślacie, w większości były to kociaszki, ale bywało też bardziej hardcore'owo.

W tym roku w wakacjach towarzyszyły autorowi 3 dorosłe żółwie (na zdjęciu 2, bo jeden był nieśmiały)...






....oraz 2 świeżo wyklute (na zdjęciu 1 bo ten drugi wdał się w tamtego nieśmiałego i też się wstydził)....




Odwiedzała nas także Zielona Ivana - ostra dziewucha, która przychodziła się pocieszać po niedawnej utracie męża. I poszukać nowego...na kolację....




Zaglądał - i to dosłownie - także kolega Ivany, Ciekawski Petar. Jemu głównie chodziło o piwo....Mimo pancerzyka chitynowego, był równym gościem....




Podczas podróży można było też natknąć się na mnóstwo dzieciaków EMO, która to subkultura występuje także w świecie zwierząt. Smutne miny, mroczne kolory, za długie grzywki, czachy na ciuchach... EMO są wszędzie....




Jednak w parku Krka trafilismy niestety na prawdziwego osła...




"Gąskigąskidodomu" - "boimiysiebieczegowilkazłego"..."Agdzieonzalasem...oszczyzembyszczyzembyoszczy...."




W Rogoznicy widzieliśmy nawet jednego psa, to był taki aqua-pies...Sprany i wybarwiony od słońca i soli - właściciel powiedział, że urodził jako kruczoczarny szczeniak... Jadranska pogoda! ;)




Jak wspomniałem, było także - jak zwykle - od cholery kociaszków. Jeden nawet o mały psikus przyjechałby z nami do Polski (deja vu?). Na pierwszym planie "prawiepolska" Nędzawka i jej czarny brat, yo!...




W Sibeniku z kolei był kot o karnacji wiewiórki...




...który wraz z rodzeństwem, w wolnych chwilach, zajmował się modelingiem.




Split to z kolei dom kotów uwielbiających zabytki (i zbytki)...





Ale ze wszystkich zwierzątków, na Chorwacji najwięcej jest biedronek. Człowiek potyka się o nie na każdym kroku...



To be continued....

MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (1)


LR
Link :: 27.09.2009 :: 21:49


Rennus goes Off-Road...

Ciepły, niedzielny wieczór, to świetny czas na spacerek. Na przykład spacerek po lesie.   Spacerek 2,7 litrowym, turbodoładowanym, dwu i półtonowym, 190 konnym monstrum ;). Dzisiaj proponuje przejażdżkę Land Roverem Discovery 3...


po łączkach i laskach




lasem mi się odbiło




muskules




blokować, nie blokować?




blink blink




yyyychhhh...na paluszkach




mrugnięcie kanciastego ślepia




szaleństwa w piaskownicy




...a po wszystkim grzecznie pod prysznic i spać.



....dobranoc....

MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (0)


Rennus Poleca V
Link :: 30.09.2009 :: 11:19


A właściwie Goonia poleca... Dziemitek, tym razem wirtualnie, znowu zaraził Okrutnika nielichym groove'm. Evil Dub to dobry pomysł na marny nastrój, jaki mnie ostatnimi czasy prześladuje. Tak więc w oczekiwaniu na kolejne obrazki chorwackie, które powinny pojawić się koło weekendu, Rennus poleca Trentemoller (polecam wysłuchanie do końca, bo mimo syntetycznej faktury utworu, dużo sie tam dzieje)...




MOŻE JAKIŚ KOMENTARZYK, HĘ? (2)


« WCZEŚNIEJ     PÓŹNIEJ »
[Księga gości]

JON-SOHN
D.BURNETT
JAN SAUDEK
PANO-OFFCA
PIOTROWSKII
OLA S.
TRACZUNIO
CIECIU
MULTIWITAMINA
AQUALOOPA
CIKN SPACE
SONAR SOUL
KACZOROWSKI
POGODA
DŻOŁMONSTER
fotolog.pl


KONTAKT miwi2@wp.pl



Blogi


2017
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec