Do zobaczenia
To najprawdopodobniej koniec bloga, a z całą pewnością koniec w takiej formie, którą znacie. Powody są dwa. Mniej zdjęć powstających na bieżąco, ale też przede wszystkim wprowadzenie drakońskich opłat za hosting przez Photobucket. Być może wymyślę, jak przenieść zdjęcia na inną platformę, albo co zrobić z tym fantem.

till then......be well!

M.

Komentarze: